Myślę, że najlepszym wstępem jest przedstawienie się i streszczenie swojeg dotychczasowego życia w kilku zdaniach, jak również określenie jasnego celu pisania bloga. Nie wiem czy będzie to łatwe, ale mimo wszystko spróbuję.
Jako, że bardzo śpieszyło mi się na świat i nie chcialam dłużej męczyć mamy swoim ciężarem urodziłam się 17 września 1989 roku pod znakiem panny. Jako dziecko często chorowałam, ale nie sprawiałam rodzicom większych problemów. Chętnie zawierałam nowe znajomośći z dziećmi w piaskownicy … I tak zostało mi do teraz, tylko, że zmianie uległo miejsce meeting-ów jak również wiek moich potencjalnych znajomych. Wychowywałam się w cieniu starszego o 6 lat brata, tak więc jako 3 latek zgrabnie poslugiwałam się zrozumiałym językiem (czasami troche za bardzo :D), liczyłam i czytałam. Jednym słowem byłam w miarę zdolnym dzieckiem co zaowocowało w późniejszych latach mojej nauki.
Obecnie odliczam czas, który pozostał mi do matury, a jest go już całkiem niewiele. Nie wiem czy się boję ,bo tak naprawdę nie wiem co chcę dalej robić po zdaniu matury. Chodząc do gimnazjum chciałam w przyszłośći studiować matematykę w zastosowaniach, a teraz w liceum moje plany uległy zmianie. Matura z geografii chyba nie ma wiele wspólnego z matematyką, prawda?
Chciałabym w przyszłości pracować jako rezydent wycieczek zagranicznych.
I tu zaczyna się problem. Szczerze mówiąc chciałabym sobie trochę odpocząć od nauki. Grono moich znajomych studiuje na turystyce i widzę, że nie jest to takie fajne jakby się wydawało… W grę wchodzi również Szkoła Policealna, która daje mi papierki do takiej pracy jaką chciałabym wykonywać , ale w sumie to tylko technik…
Studia- minimum 3 lata… ale to tylko licencjat więc pasowałoby mieć i magistra skoro się podejmie studiów
Szkoła policealna- 2 lata, ale daje papierek tylko technika.
No i co tu wybrać? A no właśnie NIE WIEM. Bo nie wiem czy na pewno tego chcę. Czasami wydaje mi się, że wolałabym już nic nie robić. Tyle tylko, że w takim wypadku jaka czeka mnie przyszłość? Teorytycznie radzę sobię w życiu i nie mogę narzekać , ale co będzie jeśli później będę żałować , że nie mam nic więcej oprócz matury? To nie jest tak, że ja nie mam ambicji, bo mam i to chyba aż za duże i właśnie przez te ambicje brak mi sił na dalszą naukę…
Czasami odnoszę również wrażenie, że mimo moich zaledwie 18 lat chciałabym mieć rodzinę. Ale nie taką typu mama, tata,brat… Taką już mam. Chciałabym, żeby te role się zmieniły… To ja chcę być w roli żony i matki. Może to brzmi śmiesznie kiedy wypowiada to dziewczyna w moim wieku,ale taka jest prawda. Tak właśnie się czuję.
Ktoś zapyta „no dobrze to są Twoje odczucia, ale do rodziny potrzebny jest jeszcze ojciec-mąż, więc co z Nim?”
Od roku jestem związana z jednym mężczyzną, bo tak można Go śmiało nazywać. Jest ode mnie starszy, ale wiek nigdy nie był dla mnie problemem. Kocham Go naprawdę i nie zamierzam zmieniać obiektu moich uczuć. Chcę z Nim tworzyć w przyszłości rodzinę. Chcę z nim dzielić swoje życie. Chcę razem z Nim cieszyć się z najdrobniejszych rzeczy, jak również razem przeżywać wszelkie trudnośći. Chcę z Nim spełniać swoje marzenia i chcę by był ojcem moich, naszych dzieci.
Najpiękniejsze słowa jakie kiedykolwiek usłyszałam z Jego ust to:
„Gdybyś była jedną z moich łez, to nigdy więcej bym nie płakał, bo nie chciałbym Cie stracić”
Tym pozytywnym akcentem zakończę moje dzisiejsze wywody na temat mojej osoby. Być może nastepnym razem postaram się opowiedzieć historię mojej miłości dla wszystkich znajomych, którzy nie wiedzą jeszcze wszystkiego na ten temat, jak również dla nieznajomych, którzy być może będą mi towarzyszyć…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz