Nheb nched yeddek, nheb nesma soutek, twahachtek barcha, Nhebb norkess maak, Ana asheka...
Chcę trzymać Twoją dłoń, chcę słyszeć Twój głos, tęsknię za Tobą bardzo, CHCĘ Z TOBĄ ZATAŃCZYĆ, jestem zakochana...
Tak, właśnie tak. Jestem zakochana i mogę powiedzieć, że cholernie za Nim tęsknie, jeśli słowo „cholernie” jest w stanie określić wielkość tej tęsknoty. Jeszcze tylko kilka dni i się zobaczymy. Mimo to nie będą to łatwe dni. W dalszym ciągu tylko nauka, a przecież trzeba znaleźć czas na jakieś inne życie. W sobotę egzamin na prawo jazdy… ehh to już trzeci raz, ale nie ma to jak panowie egzaminatorzy w Krakowie J. Może chociaż tym razem mi się uda ze względu na moje wielkie poświęcenie. Żeby nie mieć zbyt dużej przerwy pomiędzy egzaminami wzięłam termin w dniu mojej studniówki , w dodatku o 7:30 rano K No ale może faktycznie dzięki temu, że pójdę niewyspana na studniówkę to chociaż zdam prawo jazdy….
Studniówka… Jednym słowem temat rzeka u mnie. Miałam pójść z Maherem no ale jak wiadomo nie udało się żeby przyjechał. Idę z kolegą ale mniejsza o to. Pięcio gwiazdkowy hotel, wszystko po prostu bajera, a większość uczniów nawet nie kwapiła się przyjść na jedna jedyną próbę poloneza… No cóż skoro wszystko takie ekskluzywne będzie to chociaż jedna rzecz może być zabawna prawda? Czyli wypada na poloneza. Zatańczymy każdy inaczej i każdy pójdzie w inną strone. Tak więc w sobotę bawie się do białego rana i postaram się zapomnieć w tańcu o tym, że ta studniówka mogła wyglądać zupełnie inaczej…
W poniedziałek znowu szkoła, w dodatku w tym semestrze na popołudnie. No co za głupota. Po prostu większej nie widziałam. Klasa maturalna chodzi do szkoły na popołudnie. Ha! Brawo dla kogoś kto układał nam podział godzin. Tak więc nie mam na razie zielonego pojęcia kiedy się będę pakować przed wyjazdem?? Ma ktoś jakiś pomysł, skoro w środę w nocy muszę wyjechać na lotnisko do warszawy? Chyba zrobię sobie maratonik bezsennych nocy, żeby ze wszystkim zdążyć, bo już naprawdę brak mi pomysłów jak mam ułożyć mój plan… A co do nauki przed maturą to tak na serio nie wiem kiedy będę miała na nią czas? Ja się nie wyrabiam z tym co mam na bieżąco a nie mówiąc o jakiejś powtórce K „co za shit” jakby to powiedział Maher. Pewnie miałby racje używając takiego stwierdzenia.
Tymczasem uciekam na romantyczną randkę z…książką do angielskiego, a jeśli znajdę jeszcze chwilę czasu przed wyjazdem i naucze się wstawiać zdjęcia na bloga to być może pokaże się w stroju studniówkowym… Ciao.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz